Jeśli jesteś miłośnikiem przyrody, lubisz podziwiać i napawać się majestatem, jaki stworzyła natura powinieneś koniecznie obejrzeć norweskie fiordy. To wspaniały pomysł na urlop.

Kiedy znajdziesz się w łodzi pomiędzy szarymi, groźnymi zboczami z łatwością zrozumiesz jak powstały legendy o Valhalli i pełnych mocy bogach nordyckich. W zachmurzony dzień łatwo sobie wyobrazić wyłaniające się zza skał długie łodzie Wikingów wybierających się na kolejną łupieżczą wyprawę.

“Fiord” w języku norweskim oznacza po prostu odnogę morską, ale naukowcy pod tym pojęciem rozumieją długie, wąskie wcięcia w lądzie zalane przez morze. Fiordy skandynawskie to geologiczne pamiątki po okresie zlodowaceń. Utrudniają one komunikację w całej Norwegii, wsie położone od siebie w linii prostej o kilka kilometrów łączą drogi o długości setek kilometrów. Do niektórych osad zaś w ogóle nie można było dotrzeć lądem.

Od granicy z Rosją do Stavangeru wybrzeże Norwegii pocięte jest fiordami. Miasteczko Betgen dostępne drogą lądową, morską i lotniczą stanowi świetną bazę wypadową do podziwiania wielu z nich, w tym Sognafjorden, największego fiordu Norwegii. Sognafjorden ma ściany wysokie na 600 metrów nad ziemią, w morze zaś zbocza sięgają w najgłębszych miejscach po dwakroć tyle. Sognafjorden ma 180 kilometrów długości a jego szerokość tylko w niektórych miejscach przekracza trzy kilometry.

Jeśli pojęcie “wakacje” niekoniecznie znaczy dla Ciebie, Czytelniku wylegiwanie się na plaży w ostrym słońcu; jeśli dostrzegasz i cenisz piękno przyrody to Norwegia i jej wspaniałe fiordy są miejscem wprost wymarzonym na Twój urlop.