O cudach Italii wiele już napisano. Ale wielu spośród tych nawet, którzy we Włoszech niejedne wakacje spędzili, którzy Rzym znają jak własną kieszeń, bywali w Padwie, Wenecji, Bolonii, którzy zachwycają się Florencją nigdy nie słyszało o Jaskiniach Frasassi w masywie Apeninów. Jaskinie te są położone w środkowych Włoszech, na południe od Ankony, kilkanaście kilometrów od brzegów Adriatyku, na brzegu rzeki Esino. Od Florencji, perły włoskich miast, jaskinie dzieli jakieś 150 kilometrów.
Jaskinie Frasassi odkryto stosunkowo niedawno, bo w drugiej połowie XX wieku i to, jak to zazwyczaj bywa, przez przypadek. Najokazalsza z kompleksu jaskiń nosi nazwę Wielkiej Jaskini Wiatru, czyli La Grotta Grande del Vento. Jest to rozległa grota, której korytarze ciągną się na prawie trzynaście kilometrów w głąb ziemi, w jej skład wchodzi kilka komór tak rozległych, że byłby zdolne pomieścić katedrę. Najbardziej znana jest chyba Sala świec, Sala della Candeline. Z jej stropów zwisa tysiące stalaktytów o niezwykłej, opalizująco białej barwie. Przepiękna jest też Sala Wieczności, Sala dell’ Infinito, w której stalaktyty i stalagmity połączyły się kolumny. Ściany całego kompleksu ozdabiają zachwycające geologiczne formy, od delikatnych draperii, przez które sączy się światło aż do masywnych pinkali. Minerały, którymi nasączona jest woda spływająca po ścianach jaskiń nadały formacjom naciekowym różne kolory, od mleczobiałych aż po różowe czy zielone.
Jeśli zatem mamy w sobie żyłkę odkrywcy, grotołaza, speleologa, jeśli jesteśmy wrażliwi na cuda natury albo, jeśli po prostu podczas urlopu podróżujemy po środkowych Włoszech odwiedźmy Jaskinie Frasassi. Zejście do jej wnętrza pozostawi wspomnienia na całe życie.
